Tekst piosenki
Czasem jak sfinks, czasem jak lew.
W objęciach dnia czekam na deszcz.
I jak wąż czekam na deszcz.
Zamiast mych warg, zamiast mych ust.
Amulet lśni w koronie słów, których brak.
Bezkarnie brak
Powiem panta rei.
A kiedy blask, dotknie mych rzęs pierwszy raz.
Poznam ten smak, wina i ran.
Amulet mam, zawsze mam.
Rysunek chmur, które znam.
Piramid skarb duchy uniosa do gwiazd.
A czarna noc skrada się jak kot.
A skorpion śni o mej jasnej krwi.
No i co? Pytam i co?
Tak, nie wiem gdzie wymiar kończy się.
nie, nie wiem jak, gorycz traci smak.
No i co ? Pytam i co?
Gdy wszechświat znów skurczy się tak,
Że na niebie i na ziemi zabraknie nas.
Powiem dość. Po prostu dość.
Zanim sprzedam każdą chwilę i utrace sny.
Wzniosę jeszcze kielich szczery za przeżyte dni.
Skarabeusz we mnie tkwi.
Miłość i ból, żebrak i król.
Amulet mam, zawsze mam.
Rysunek chmur, które znam.
Piramid skarb duchy uniosą do gwiazd.

![BOKKA: "Przy wypuszczaniu nowego albumu zawsze jest niepewność" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MUSXDK50KULFC-C492.webp)


![Rubens o swoim nowym krążku: "Lubię, kiedy płyta stanowi zamkniętą, kompletną całość" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MTWOQN7YDUATB-C429.webp)
![Babie Lato: "To, że się spotkałyśmy, to ogromny dar" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MRAAJ7R7OU9QY-C429.webp)
![Leon Krześniak: "Tęsknię za człowiekiem w muzyce" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MR2YUIOWGLK52-C429.webp)