Tekst piosenki
Nie licz na politycznych ignorantów
Oni nie rozwiążą istniejących problemów
Nie ma świadomości od tego trzeba zacząć
To, co robimy jest na razie początkiem
Tyle już powiedziano
O beznadziejnej egzystencji
Ograniczeniach, podziałach i konfliktach
Ale wątpię czy komuś to coś dało
Powiedziano, że żyjemy w innym świecie
Mówiono, że wiele się zmieniło
Ale rozejrzyj się i powiedz
Czy jest inaczej, czy może jest tak jak było?
Wobec tego, co widzę, co słyszę i co czuję
Jęk rozdarcia rodzi sprzeciw, że tak nie może być
Ale rodzi też pragnienie i nadzieję, że musi być Życie
Śmierć ofiar głodu, tortur
Wszelka śmierć nie jest głupstwem dla świata
Nie upraszczam życia
Nie upraszczam dramatu człowieka
Lecz szukam oparcia, które umocni wiarę
Szukam oparcia, które uwolni od rozpaczy
Nie będzie pokoju
Jak długo będziemy świadkami obozów koncentracyjnych
Jak będzie zgoda na zbrodniczą działalność polityków
Jak będą tortury, przemoc, głód
Błądzą ci, którzy próbują naprawić świat polityką
Bez odniesień do prawdy o dobru i złu
Polityka pozostanie tylko złudną grą
Wartości absolutne sponiewierane
Dobro, pokój, wolność, człowiek upragniony ratunek
Bóg






