Tekst piosenki
[Refren 2x]
Wiesz jak.
Jak ciezko zapomniec niesmak.
Choć chce to nie moge przestać.
Wiec pale gibony na chwile tak wolny w stanie upojnym.
Bez szans.
Bo nigdy nie była pewna.
Stracila mnie z nieba do piekla.
Wiec pale gibony na chwile tak wolny w stanie upojnym.
[Zwrotka 1]
Niewiele już czuje, nie szukam tej damy.
Nie jestem golemem, a kutas ze skały.
I długi jak publiczne długi.
Pamietam sukienki jej kolor i włoski na buzi.
Gdy zmokła na deszczu i chciała się tulić.
I budzić codziennie koło mnie i spac.
Gdy ja po melanzu znów koło mniej mam.
To wolalem tak jak ten starazk byc sam.
I może ona była moją muzą.
Wtedy kiedy dmuchała mi w chuja tak jak w puzon e.
Dzis takie zabawy mnie juz nudzą.
Szczegolnie wtedy kiedy one nic nie buduja nie.
Tyle wiem ile zjem tyle ile przepale.
Ona w szale mnie nie kocha wcale juz.
Ale wyjebane mordo mam.
Od wtedy kiedy sam dałem na to luz.
[Refren 2x]
Wiesz jak.
Jak ciezko zapomniec niesmak.
Choć chce to nie moge przestać.
Wiec pale gibony na chwile tak wolny w stanie upojnym.
Bez szans.
Bo nigdy nie była pewna.
Stracila mnie z nieba do piekla.
Wiec pale gibony na chwile tak wolny w stanie upojnym.






![Rap Stacja 2026: dzień trzeci. Musisz to wykrzyczeć [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MLRH51DRQFXHL-C429.webp)