Tekst piosenki
Choćbyś fedrował bardzo powoli,
I nawet wbrew wbrew twej woli,
Przodek się z tyłu wiecznie plącze
Jak bardzo stare ,wolne łącze
Odciska ślady na chodniku,
Rozwęglowanym przez górników,
Jak stwór pradawny, kopalniany,
Pokaleczone leczy rany,
Wygasza światła w korytarzach,
Głos każdy z przodu w tył powtarza,
Że nawet z drugiej lochu strony,
Wykolejają się wagony!
A czarne skały wietrzą spisek,
I sypią węgiel do kołysek(x2)
Które zrzucają go po chwili.
By w wielkim piecu go spalili,
I sprowadzili go do zera,
Tak przodek niknie i umiera.



![Artur Rojek "Chciałbym urodzić się żeby latałem": Widok na życie [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000MR96AE3B9E6R9-C429.webp)
![Oysterboy: "Muszę pisać szczerze i nieść własną prawdę, która może komuś pomóc" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NCBN87J2PETXC-C429.webp)
![Heavy Pop Fest 2026: marzyć razem jest raźniej [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000NC3KFSI8J51RS-C429.webp)
