Tekst piosenki
Czyżby pan był sam, spytał mnie kuglarz recepcjonista
Zegar mrugnął na znak, byliśmy zegar ja i walizka
A na zewnątrz spadł pierwszy śnieg, wielkie płaty osiadły na oknie
Do podłogi przytulił się pies, do podłogi to zawsze coś ciągnie
Czyżby pan był sam, spytał mnie wodzirej artysta
Tyle tańczy wokół par, pan tak uparcie, uparcie nie korzysta
Na parkiecie był lekki tłok, wszyscy blisko i czule się trzymali
Gdybym wtedy zatańczył choć krok, to byłbym tym tańcem dotąd związany
Czyżby pan był sam, spytał mnie kelner iluzjonista
Może przysłać panu jedną z dam, co miłość odda za wszystko
A był wieczór jak sprzed wielu lat, taka cisza, ze nazwać ją brakiem
Gdybym wtedy kupił choć gest, to byłbym tym tańcem dotąd związany
Czyżby pan był sam, spytał mnie kuglarz recepcjonista
Pan to tak jakby spał, ja już panu powiedziałem wszystko
Wszystko ma swój czas, pomyślałem, a pies ziewnął na tę moją wieczność
Czasem samotność to źle
Czasem samotność to źle
Czasem samotność to źle, a czasem po prostu konieczność


![Koncert "Nie ma jak u Mamy" w Polsacie [RELACJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000MUH951LXUGRG2-C492.webp)



