Tekst piosenki
O 6 rano
wyrywa mnie ze snu
złowrogi warkocz piły
kilka godziny
zniknął cały park
drzewa nie miały szans
pamietasz zapach łąki
pod rozłożystych klonem cień
dla wszystkich marzycieli
azylem był ten park
łatwo jest to wszytko zrównać z ziemią
i prosto jest obrócić wszystko w proch
wykasować tak łatwo
o tak
o... z każdym dniem
ktoś zabiera nam
coś zabiera mi
coraz mniej
naszych dawnych miejsc
tylko siwy dym
nie ma już drzew
ptaków śpiew przepadł
głucha cisza
tylko pył
siwy pył
betony grad dusi nas
spada na nas jak lawina
tylko pył
siwy pył
kolejne bloki
i sklepy
ponure jak z horroru
rosną zieleń zastąpiły smutkiem betonu
gdzie mamy teraz spotykać się
gdzie mamy teraz słuchać szumu drzewa
łatwo jest to wszytko zrównać z ziemią
i prosto jest obrócić wszystko w proch
wykasować tak łatwo
o tak
o... z każdym dniem
ktoś zabiera nam
coś zabiera mi
coraz mniej
naszych dawnych miejsc
tylko siwy dym
nie ma już drzew
ptaków śpiew przepadł
głucha cisza
tylko pył
siwy pył
betony grad dusi nas
spada na nas jak lawina
tylko pył
siwy pył


![Geordie Greep: "Zależy mi na tym, żeby grać wszędzie, gdzie to możliwe" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N0O8UWBUDADXL-C492.webp)
![Mlecze: "Dostałam zaufanie i mogę czuć się pewniejsza z tym, co mówię" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N0MAUMHJBVGQA-C429.webp)


![Sofi Tukker na Open'erze: "Koncert po drugiej stronie świata, na którym czujesz się jak w domu" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N0A1AB9CXPSUW-C429.webp)