Tekst piosenki
W biały dzień biją ludzi na ulicach mego miasta.
W biały dzień kolanami chcą udusić starca.
Płynie krew, płynie ściek po ulicach mego miasta.
Martwy mózg, zła krew na ulicach mego miasta.
Za maskami terroryści – to policja, tam faszyści.
Na salonach znieczulica, korporacje i lobbyści.
Think tank, taki program – degradacja twojej myśli.
To są zdrajcy ideałów – tak, te kurwy to artyści.
TERROR ATTACK
W biały dzień biją słabszych na ulicach tego miasta.
Bronią wiary, chronią czerń – to upiory tego miasta.
Ta pogarda jest dla kobiet, zakon świętych to ich kasta.
Pederaści pragną krwi, znieczulica wciąż narasta.
Za maskami finansiści – ich policja i faszyści.
Na salonach jest pogarda dla tej walki wolnej myśli.
Tylko wyzysk, propaganda, tylko broń i lobbyści.
To jak wirus, antidotum – tu lewica, tam naziści.
O utworze
Glaca prezentuje utwór "Terror Attack".






