Tekst piosenki
Znam dziewczynę, co na imię
miała tak jak ja,
kiedyś była na czymś w kinie,
smutna niby łza…
Obok niej na wolnym krześle
usiadł ten, co czuł już wcześniej,
że to jest ta.
Ta kobieta też wiedziała,
że to ważny film,
więc z mężczyzną tym została,
już została z nim…
Jeszcze miała po coś wrócić,
przyjaciołom słówko rzucić –
och, nie, nie, nie!
Nie wracaj, nie zawracaj,
bo warto żyć na wietrze…
Nie wracaj, nie zawracaj,
to bardzo niebezpieczne…
Ten mężczyzna miał na imię
chyba tak jak ty
i pokochał w tej dziewczynie
nawet stare łzy.
Budowali nowe stoły,
jakby znowu szli do szkoły,
na stary szlak.
Napisali nowe pieśni,
wynaleźli gry,
nie wierzyli, że się prześni
ten zielony film.
A tu czasem gdzieś o świcie
powracało stare życie
jak szary dym.
Nie wracaj, nie zawracaj,
bo warto żyć na wietrze…
Nie wracaj, nie zawracaj,
to bardzo niebezpieczne…
Ci, co do nas tak podobni,
że to chyba my,
teraz żyją tak osobni,
że nie poznasz ich.
Czasem tylko ta dziewczyna
bardzo pragnie iść do kina
na stary film…
Nie wracaj, nie zawracaj,
bo warto żyć na wietrze…
Nie wracaj, nie zawracaj,
to bardzo niebezpieczne…
Nie wracaj, nie zawracaj,
bo warto żyć na wietrze…
Nie wracaj, nie zawracaj,
to bardzo niebezpieczne…
Nie wracaj, nie zawracaj,
bo warto żyć na wietrze…
Nie wracaj, nie zawracaj,
to bardzo niebezpieczne…
Nie wracaj, nie zawracaj,
bo warto żyć na wietrze…
Nie wracaj, nie zawracaj,
to bardzo niebezpieczne…






