Tekst piosenki
Przez łamigłówki znowu łykam apap
Psycha siada na elektrycznym krześle
Nauczysz mnie jak się uśmiechać, błagam!
Po Krakowie grasuje człowiek bezbek
Ogląda koszmar minionego lata
Wyrywa kartki zapisane przez sen
W barach wydaje dźwięki jak Chubacca
By rano pytać lustra: KIM JA JESTEM?
Wiec piszę w pierwszej osobie
O trzecich osobach - dziwne
Złotówki grają na zwłokę
Gdy wbijasz va banque w artystę
W tej walce staje na głowie
Jak Bober wbijam na bitwę
Najpierw zalewasz się potem
By potem zlać się litrem
Wierzcie mi lub nie
Podobno są ludzie co maja spokój ducha
Proszę pokaż gdzie
Coś takiego zdobędę
Ja zapałce w złotówach
Niby nie jest źle
Tak mi mówi lekarz
Podobno wypada go słuchać
Nie przejmujmy się
Pamiętajcie moi drodzy:
DO CELU PO TRUPACH!
[bober:]
(..?..)
Wierzcie mi lub nie
Podobno są ludzie co maja spokój ducha
Proszę pokaż gdzie
Coś takiego zdobędę
Ja zapałce w złotówach
Niby nie jest źle
Tak mi mówi lekarz
Podobno wypada go słuchać
Nie przejmujmy się
Pamiętajcie moi drodzy:
DO CELU PO TRUPACH!




![Tom McFarland (Jungle): Więź łącząca nas z polskimi fanami jest silna i piękna [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NCYSUJY9E8Y61-C429.webp)

