Tekst piosenki
Nocą zrywam się niezmiennie
i budzi się wraz ze mną
mój bunt i oburzenie
brak zgody na codzienność
Wiem dobrze, że popełniam
perwersję obsceniczność
lecz tylko taką kielnią
umiem budować przyszłość
Choć nie chcę przemocy
nie wycofuję się z walki
i protestuję w nocy
sikając do umywalki
Nocą zrywam się niezmiennie
i budzi się wraz ze mną
mój bunt i oburzenie
brak zgody na codzienność
Jest kabotynów mrowie
którym kiwnięcie palcem
śle wierność klozetowi
a wrogość umywalce
Choć nie chcę przemocy
nie wycofuję się z walki
i protestuję w nocy
sikając do umywalki
Choć nie chcę przemocy...




![Kielichy: W neofolku szybko zrobiło się nam dosyć ciasno [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N3CNC5HYF8TI2-C429.webp)

