Tekst piosenki
szukam dupy do chorych eksperymentów
szukam typów do napadu na bank
wrogowie od dzisiaj wracają bez zębów
te wszystkie damy od dziś wracają bez szat
nigdy nie byłem sam, bo nigdy nie byłem kur*
nie umiemy wybaczać tym co nie chcemy ich znać
czarny mercedes pod hotelem
i czerwone szminki młodej dziwki
na oczach BAL PIĘKNY SYF
WEŹ TE PIENIĄDZE i wytrzyj se nimi twarz
jakbyś płakała tam wczuta, zrobiłbym to jeszcze raz
używki ze środku lasu
to pewnie ona i ja
bije brawo jak jej mówię, ze nie wiem czy ja to ja
WEŹ TE PIENIĄDZE i wytrzyj se nimi twarz
jakbyś płakała tam wczuta, zrobiłbym to jeszcze raz
używki ze środku lasu
to pewnie ona i ja
bije brawo jak jej mówię, ze nie wiem czy ja to ja
obiecałem ci że przestanie lać
i może padać n na cały czas
zamknięte oczy nie słyszą braw
papieros w dłoni cicho znika nam
lubimy toczyć wojnę
i pale, palę ciągle
i pale, palę więcej
piękny syf, ja i ty
witam w klubie 27
zniszczyłem obraz
i zniszczyłem siebie
piękny syf
piękny syf przerasta mnie
nie ukrywaj sowich uczuć bo zabiją nas z ukrycia
zadzwoń jak walisz te dragi
a nie będę z tobą pisać
rozjebie ci serce w pół
aż zabraknie mi wina
moja mała, moja miła
moja mała, pani ból
czemu jesteś zniszczona jak my
nie mam balu a ty tańczysz dalej
przepraszam, ze rozjebałem ci drzwi
ale były takie brzydkie szare
WEŹ TE PIENIĄDZE i wytrzyj se nimi twarz
jakbyś płakała tam wczuta, zrobiłbym to jeszcze raz
używki ze środku lasu
to pewnie ona i ja
bije brawo jak jej mówię, ze nie wiem czy ja to ja
WEŹ TE PIENIĄDZE i wytrzyj se nimi twarz
jakbyś płakała tam wczuta, zrobiłbym to jeszcze raz
używki ze środku lasu
to pewnie ona i ja
bije brawo jak jej mówię, ze nie wiem czy ja to ja






