Tekst piosenki
Kiedyś znalazłem pod blokiem ptaka
Miał złamane skrzydło I spętane nogi
Miotał się biedak w odmętach świata
Łza w oku chłopaka, kto mu to zrobił
Wniósł go do domu i włożył w karton
Mroźna noc zimu, luna w nowiu
Łopot i szelest nie dały mu zasnąć
Późna godzina smog dusił miasto
Za oknem szaro
Mgła szeptem nocy
Wszedł na balkon okryty kocem
Usiadł i oparł się o balustradę
Nastała cisza, przyjaciel zasnął
Ostatnia podróż
W słoni zostało tylko kilka okruchów chleba
Sunęli razem
Kiedyś przestałem wierzyć ze dobro wraca
Kumpel mi mówił, bardziej opłaca się krzywda na drugim
Co wieczór do swego skromnego gniazda powracam
On gdzieś ukryciu na drugim końcu świata spłaca swego długi



![Otsochodzi "RIOTT": Po pierwsze satysfakcja, a po setne dla kapusty [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000H8J8K5TRDHFLR-C429.webp)


![Post Malone "August 26": Welcome back, Mr. Posty [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000NBV57UDCIMNCR-C429.webp)