Tekst piosenki
Stoimy nad przepaścią, która
jeszcze niedawno oddzielała nas
Włosy na baczność, cierpnie skóra
a nam się zdaje, ciągle mamy czas
Balansujemy na krawędzi
przenosząc ciężar z palców stóp do pięt
Żadne z nas nie wie, co tam będzie
Biorę ostatni, ten przed skokiem wdech
I skoczyć chcę naprawdę, chociaż boję się,
ale uwodzi mnie nieznane i głębia przyzywa głębię,
woła: leć
Słońce liże łby ulicznych słupów
w świetle tańczy każdy miasta muskuł
Ty masz dla mnie uśmiech jubilera
a ja szukam drogocennych kruszców
Nigdy siebie takiej nie widziałam
zeskrobane wszystkie ostre łuski
Odwołuję każde chłodne słowo
dziki mięsień się wyrywa z bluzki
I skoczyć chcę naprawdę, chociaż boję się,
ale uwodzi mnie nieznane i głębia przyzywa głębię,
woła: leć!


![Koncert "Nie ma jak u Mamy" w Polsacie [RELACJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000MUH951LXUGRG2-C492.webp)



