Tekst piosenki
Wyrastają z ziemi kominy wieże i kościoły,
psują spokój moich myśli,
kłują mnie w oczy,
swą wrednością rozdrapują naturalny obraz,
ludzka pycha nigdy jednak nie dosięgnie słońca,
bo ono zawsze będzie najwyżej /x2
Dymy śmierdzących fabryk
podgryzają obłoki,
a z drapaczy chmur pada deszcz samobójców
czerwone autobusy przejeżdżają brudne miasta
Popłyniemy ulicami tam,
gdzie tanie wino w szklankach
Bo ono zawsze będzie najwyżej /x4






