Nag:
Tekst piosenki
Brak wideo
Tekst piosenki
Nag:
Już ranek słyszysz tykanie zegara
Umysł jeszcze śpi a głowa już napierdala
Powoli i leniwie zwlekasz się z łóżka
Wstałeś znów lewą nogą na ziemię leci poduszka
Pełne skupienie na twarzy a może tylko grymas
Całe ciało odrętwiało tylko szyja się wygina
Szukasz czegoś co pomogło by Ci przetrwać
Pierwsze minuty dnia przed sobą widzisz przepaść
Nie to tylko WC chwila odosobnienia
Później droga do kuchni i coś do jedzenia
Dzisiaj nie chemia lecz mleko i płatki
Przeżuwasz powoli na stole zdjęcie matki
Twoje oczy przybierają kolor głębokiej purpury
Z daleka wyglądają jak czarne głębokie dziury
Z których bije tylko rozpacz i cierpienie
Dzisiaj w nocy miałeś kolejne widzenie
Chwila medytacji w ramach akcji
Uspokojenia sumienia
Zastanawiasz się jak przetrwać nowy dzień
W dalszym ciągu z oczu nie chce Ci zejść sen
Na dworze dzień podobny do Ciebie
Szaro ponuro ciemne chmury na niebie
Nie wiesz kogo oskarżać o sponiewieranie życia
Rodziców nauczycieli czy kumpli z kicia
Zresztą przecież nie ma to żadnego znaczenia
Musisz sam z sobą walczyć aby wyjść z cienia
Który dopadł Cię dawno i opuścić nie chce
Wciąż Ci się zdaje że ktoś czyha na Twe życie
Tymczasem to inni ludzie Ciebie boją się
Widząc Cię z daleka przebiegają przez ulicę
Na drugą stronę i patrzą z litością i strachem
Na człowieka który nie wiadomo jakim trudni się fachem
Zresztą wcale nie dziwisz się ludziom tym
Sam w swoje oblicze spoglądasz przestraszony
Chwila medytacji w ramach akcji
Uspokojenia sumienia
Samo z siebie widzenie nie zginie
Urodziłeś się w końcu w patologicznej rodzinie
Całe Twe dzieciństwo to jedno wielkie piekło
Gdy Twoje kochane zwierzątko w końcu zdechło
Nie miałeś nawet niczego żeby się przytulić
Wtedy pierwszy raz postanowiłeś się upić
A miałeś przecież niespełna dwanaście lat
Jakże inaczej widziałeś wtedy świat
Widziałeś go jeszcze oczyma niewiniątka
Skończyło się wszystko gdy zabrakło zwierzątka
W domu niekończące się krzyki i libacje
Nigdy nie poznałeś znaczenia słowa wakacje
Przeżyłeś Dom Dziecka poprawczak i łzy
Wszedłeś na złą drogę wyrok lat dwadzieścia trzy
Gdy po paru latach wyszedłeś z kicia
Musiałeś od nowa zacząć uczyć się życia
Chwila medytacji w ramach akcji
Uspokojenia sumienia
Umysł jeszcze śpi a głowa już napierdala
Powoli i leniwie zwlekasz się z łóżka
Wstałeś znów lewą nogą na ziemię leci poduszka
Pełne skupienie na twarzy a może tylko grymas
Całe ciało odrętwiało tylko szyja się wygina
Szukasz czegoś co pomogło by Ci przetrwać
Pierwsze minuty dnia przed sobą widzisz przepaść
Nie to tylko WC chwila odosobnienia
Później droga do kuchni i coś do jedzenia
Dzisiaj nie chemia lecz mleko i płatki
Przeżuwasz powoli na stole zdjęcie matki
Twoje oczy przybierają kolor głębokiej purpury
Z daleka wyglądają jak czarne głębokie dziury
Z których bije tylko rozpacz i cierpienie
Dzisiaj w nocy miałeś kolejne widzenie
Chwila medytacji w ramach akcji
Uspokojenia sumienia
Zastanawiasz się jak przetrwać nowy dzień
W dalszym ciągu z oczu nie chce Ci zejść sen
Na dworze dzień podobny do Ciebie
Szaro ponuro ciemne chmury na niebie
Nie wiesz kogo oskarżać o sponiewieranie życia
Rodziców nauczycieli czy kumpli z kicia
Zresztą przecież nie ma to żadnego znaczenia
Musisz sam z sobą walczyć aby wyjść z cienia
Który dopadł Cię dawno i opuścić nie chce
Wciąż Ci się zdaje że ktoś czyha na Twe życie
Tymczasem to inni ludzie Ciebie boją się
Widząc Cię z daleka przebiegają przez ulicę
Na drugą stronę i patrzą z litością i strachem
Na człowieka który nie wiadomo jakim trudni się fachem
Zresztą wcale nie dziwisz się ludziom tym
Sam w swoje oblicze spoglądasz przestraszony
Chwila medytacji w ramach akcji
Uspokojenia sumienia
Samo z siebie widzenie nie zginie
Urodziłeś się w końcu w patologicznej rodzinie
Całe Twe dzieciństwo to jedno wielkie piekło
Gdy Twoje kochane zwierzątko w końcu zdechło
Nie miałeś nawet niczego żeby się przytulić
Wtedy pierwszy raz postanowiłeś się upić
A miałeś przecież niespełna dwanaście lat
Jakże inaczej widziałeś wtedy świat
Widziałeś go jeszcze oczyma niewiniątka
Skończyło się wszystko gdy zabrakło zwierzątka
W domu niekończące się krzyki i libacje
Nigdy nie poznałeś znaczenia słowa wakacje
Przeżyłeś Dom Dziecka poprawczak i łzy
Wszedłeś na złą drogę wyrok lat dwadzieścia trzy
Gdy po paru latach wyszedłeś z kicia
Musiałeś od nowa zacząć uczyć się życia
Chwila medytacji w ramach akcji
Uspokojenia sumienia
Tłumaczenie piosenki
Nag:
Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Reklama
Reklama
Inne teksty wykonawcy
Nag:
Skomentuj tekst
Nag:
Pisz jako Gość
4000 znaków do wpisania
Twój komentarz może być pierwszy
Reklama
Reklama
Polecane na dziś
Teksty piosenek
-
HOT GIRL SUMMER ft. Kizo, Malik Montana (prod. Vłodarski)
MODELKI
„Work it, bitch Hot girl summer, lubię, co zakazane To hot girl summer, już wiecie, co jest grane Hot girl summer, lubię, co zakazane To hot girl summer, już wiecie, co jest grane Hot girl summe”
-
TY MASZ - ft. Kukon
Gibbs
„Jaki urok masz, skoro przyciąga tak Że nic nie rusza mnie jak ty dzisiaj Jakby dotknął żar, nie mogę w miejscu stać Coś mówi mi, że to twoja wina Nosisz w sobie coś, czego trzeba mi, cest la vie ”
-
Niewinna
Skolim & Blanka
„Blanka i Skolim prezentują wspólny singiel - "Niewinna" Tekst: Nie jesteś niewinna Niegrzeczna dziewczynka Sama wiesz najlepiej, co ze mną robisz w myślach Nie jesteś niewinna Niegrzeczna”
-
sezon
Dawid Podsiadło
„Jest 2:05 Gdzieś mijasz moją twarz Więc czytam, że Ci źle Że nie chcesz jeszcze spać Akurat mam czas Całe szczęście żadnych już spraw Maruda to ja Nigdy nam nie dałem szans Pędzę, zanim nam ”
-
Nareszcie (Igor Herbut, Zalia, Vito Bambino - Męskie Granie Orkiestra 2026)
Męskie Granie Orkiestra
„Ja się staram powiedzieć, że mnie ciągnie do ciebie I od dawna to wiem Puk, puk, puk Czy otworzysz mi? Swoje życie, żebym ja mógł w nim na co dzień być Do skutku, bo do tej pory nic Miałem gra”
Reklama
Ostatnio wyszukiwane
Teksty piosenek
Wybrane
Teksty piosenek
Reklama
Tekst piosenki - Nag, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu - Nag. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Nag.
Komentarze: 0