Tekst piosenki
Słońce i deszcz kontrastują się wzajemnie
Po mieście się przemieszczam bezimiennie
Wpieprzony w to bezdennie / przyjmuję życiowe lekcje
Odpowiadam sam za siebie jak insekty za infekcje
Wszędzie są kontrasty / ja mieszczę się w tym na styk
I znowu po raz n-ty spowiadam się przed lustrem
Panienki z dużym biustem / dziewczynki z zapałkami
Ja się wożę z buta / a cwaniaczki gablotami
Ej / widzisz to co ja widzę czy nie?
Te różnice / popatrz na ulice / kontrasty
To epizodów blaski / rap kontra trzy paski
Polska rzeczywistość / prawdziwość bez maski
Wszystko to jest proste / jak z dyskoteki sunie
W sumie / miasto rodzi kontrast / nigdy opcja constans
Tak jest / i pewnie się nie zmieni
Nie jestem jeszcze w niebie lecz już nie dotykam ziemi
Jadę po tym wszystkim - disco koniec bliski
Eksterminuje syf / jak Stalin zrobię czystki
Dla nich dziwek piski a dla mnie satysfakcja
Prawda / wierność / miłość / nie negacja
REF.
Od zawsze / kontrast / pogarda i poklask
Zestawienie razem dają szczery życia obraz
Zobacz sobie to / wtedy gdy latarnie gasną
Kontrast / ulice / życie / miasto






![Rap Stacja 2026: dzień trzeci. Musisz to wykrzyczeć [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MLRH51DRQFXHL-C429.webp)