Tekst piosenki
Trochę zimno więc Artek dumnie ubiera kurtkę
W kieszeń komórkę i coś diengów na maniurke
Widzi powtórkę zdarzeń, to te same co wczoraj
Ale Artkowi to nie przeszkadza bo jeszcze małolat
Może jakiś klub- na peryferiach taniej
Tu rzucił na wachę i w takse może dogra bajer
Udało się liczy pieniążki, których jeszcze nie ma
Miał pecha, bo ten od bajeru przestał odbierać
Trzeba go dojechać taką obrał taktykę
Włączył muzykę obserwując czy czasem nie idzie
Czas leci, a termin spłaty już kurwa dogania
Więc twardo siedział czekając na typa do rana
Przez bramę w parku wchodzi nagle ten delikwent
W stanie upojenia Artek lubi robić krzywdę
Wszystko milknie, już widać jak zaciera ręce
Wie od kolegi, że delikwent ma pieniądze w nerce
Ref. (x2)
Mówiła Ci Mama- nie wychodź późnym wieczorem
Bo w parku może czychać Antek z toporem
Ukradnie Ci portfel, bo widzi markowe ubranie
Efekt będzie taki, że przyznasz racje Mamie
Odzyskał pieniądze, więc czas na nową misję
Słyszał, że po mieście krąży nowej bomby system\
Lubił lewiznę Artka tato zawsze tak zarabiał
Artek powielił błąd nie trzymając się zasad
Poznał kolegę przynajmniej tak sobie myślał
Mieli zrobić to na pół i za granicę pizda
Był zbyt mądry na lokalną znaną knajpę
Kolega mu powiedział: '' Bez rycia- ja coś znajdę''
Rano rzucił hasło ''Jesteś pewny?''
Artek sam nie wiedział przytakuje czuje nerwy
Telefon dzwoni szybki czarny jeans plus szalik
Coś żeby go nie rozpoznali i wychodzi z chaty
Krok w bok czeka bo miało podjechać auto
Dwóch czarnych panów zobaczyło w nim palto
To małe przeszukanko niefart, bo coś miał
Artek bez napadu w kajdan zamknął się sam






