Tekst piosenki
Jak Janis Joplin
Pól roku przed śmiercią
Nie chce po towar dzwonić
Zarządzam detoks
Moje nałogi maja długe szpony
Chętnie napiłbym się whiskacza z Dayną w San Digo
Moja marskość
Moje ego
Przyjaciele jak Fidel Castro, boski Diego
Przez to puchnie intelektualna własność
Okiem rzucę na wizytantki
Jak pantaleon
Wszystkie plany przekuwam w złoto
Jestem 3 dni do przodu z robotą
Zawsze spoko
Łykam kapsułki z wątroby rekina
I witaminę c żeby nie zabiła mnie zima
Mokotowskie blokowisko to nie San Francisko
Hip hop to nie kwiatki św. Franciszka
Jak z bliska patrzysz na to wszystko
Mas ochotę nastukać się w opór i wyjść stąd
Gdybyś umiał zachować umiar
Nie musiałbyś tak się nad sobą rozczulać
Pokusa jest jak Wielki Szlem, Wimbledon
Doktor Young i Andre zarządza detoks
Gdybyś umiał zachować umiar
Nie musiałbyś fruwać wysoko jak Budda
Mógłbyś żyć tutaj spokojnie
Ale czy uda cie się wytrzymać na detoksie?



![Post Malone "August 26": Welcome back, Mr. Posty [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000NBV57UDCIMNCR-C429.webp)


![Molesta Ewenement na historycznym koncercie JIMKA. "Tworzymy historię bez dwóch zdań" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NAIWRNGEMWOQM-C429.webp)