Tekst piosenki
Już w domu wieczorem spokój wreszcie mam Ścianami i drzwiami odgrodziłem Świat I niby bezpieczny, niby jestem sam Lecz gnojek wciąż patrzy grzebiąc w duszy nam Refren To telewizja, to cwany kaznodzieja Przebrany w sygnał nawraca mnie Bo telewizja, to cwany kaznodzieja Przebrany w sygnał nawraca mnie On mówi za kogo głowę własna dać Co kupić, co smaczne, w jakim proszku prać I coraz to puściej w naszej duszy jest I prawie nas nie ma, tylko gnojka śmiech Refren To telewizja, to cwany kaznodzieja Przebrany w sygnał nawraca mnie W głowie stale przez oczy Twe Tv sygnał, TV sygnał I nie uciekniesz Brat Wielki stale widzi Cię !I nie uciekniesz Brat Wielki stale widzi Cię !I nie uciekniesz Brat Wielki stale widzi Cię !


![Artur Rojek o OFF Festivalu: Nadal się tym ekscytuję [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N2Z4M1OF34B9E-C492.webp)
![Marek Pędziwiatr (Błoto): "Chcemy siać swoją własną propagandę" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N2L307VTGSO29-C429.webp)
![WROSound 2026 - dzień drugi. "Możemy poskakać, jakbyśmy byli pięciolatkami?" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2E7A2PEWD4GX-C429.webp)

![WROSound 2026 - dzień pierwszy. "Ta noc będzie dla nas i dla was nieprzespana, bo jesteśmy we Wrocławiu" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2CHEPSW63YJU-C429.webp)