Tekst piosenki
Zasiedziałeś się mój synku w Bożej poczekalni, ale już ci wymodliłem bilet do tej marni. Nie, nie lękaj się syneczku, tutaj też jest pięknie. Więc nie wracaj tam zbyt prędko, bo mi serce pęknie. Chcę tylko żebyś się uśmiechał, odsłaniał dzień paluszków końcem. Bo wiem, że zawsze będzie jasno dopóki będziesz moim słońcem. Zaśnij synku, będę czuwać nad twoją kołyską, by Cię bydlak z grubym kijem nie podszedł zbyt blisko. Żeby dym Cię nie osnuwał z makowego korca. Żebyś mi się rozpłynął w labiryncie dworca. Chcę tylko Zaśnij duszko, kiedyś wzlecisz nad wierzchołek świata, chcę by tylko nikt przez Ciebie tam w dole nie płakał. I by Tobie, nie daj Boże po wędrówki kres bladym świtem w nocnym barze nie zabrakło łez. Dlatego chcę ci przyrzec: prędzej wyniosę się do diabła, niż kiedykolwiek zechcę synku byś tańczył, jak Ci zagra






