Tekst piosenki
Znowu ciężko mi się wstaje
Cóż to był wczoraj za melanż
Ostro piwskiem z pyska daję
A z kim byłem nie wiem, przebacz
Wkładam szybko klapki swoje
I wyruszam znów na miasto
By powtórzyć znany schemat
Z koleżkami browar trzasnąć
Moje klapki zarąbiste
Z nazwy wnoszę, że japońskie
Sam samuraj je wykonał
A nie chińczyk z brodą z wąsem
To kuboty, luźne laczki
Zapierdzielasz jak w Subaru
Są skarpety podciągnięte
Białe, panie pod kolano
Znowu jest sobota, a ja w laczkach Kubota
Wybiegam na miasto
Znowu jest sobota, myślę, że są ze złota
Wszystkie panny się patrzą
Znowu jest sobota, a ja w laczkach Kubota
Wybiegam na miasto
Znowu jest sobota, myślę, że są ze złota
Wszystkie panny się patrzą
Jedno piwko to za mało
Do wieczora zamknę kratę
Uciekamy spod GS-u
Z ziomeczkami gdzieś na chatę
Później w auto i na disco
To są bardzo piękne chwile
By to poczuć zrobię wszystko
Nigdy nie zostanę w tyle
Na parkiecie piękne panie
Każdy do jednej zarywa
Laski nie lubią być same
Chociaż możesz słyszeć: spływaj
Super DJ gra dziś hity
On wie, co to dobry melanż
Same hity z satelity
Ręce w górę, no śpiewasz


![Koncert "Nie ma jak u Mamy" w Polsacie [RELACJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000MUH951LXUGRG2-C492.webp)



