Tekst piosenki
Sorry, bardzo przepraszam, ale już muszę iść
Być może jeszcze wrócę
Tak jak niesforny uczeń
Przyłapany nagle na wagarach w dzień
I przyniosę papierosa, który tak właśnie zgasł
Sorry, ja przepraszam, na mnie czas
Jak zwykle śmiechem wybuchnij
Wykpij się żartem
Znów powiedz mi, że blefuję
Wykręcam małpę
Nie bierz wszystkiego na serio
Dosłownie nie bierz nic
Podsumuj tanie zagranie
Tandetny trick
Płaski jak pamiątkowa tablica
Czek bez pokrycia
Jak zawsze wycedź przez zęby
Adieu, mój drogi
Już żegnam pana ozięble
Z domieszką lekkiej ironii
Szczęścia panu moc życzę
Zmień nagle ton
Gdy pan w swym nowym życiu
Zacznie cieniutko prząść
Pisz do mnie na Berdyczów
No, rzuć czymś ciężkim we mnie
Lub zagraj damę
Znam te numery na pamięć
Znam ten kabaret
Bo miłość ma to do siebie, że
Lubi krwiożercze sceny
Scenicznym rzuć szeptem
Dla większych efektów
To jest to, co lubią tygrysy na co dzień
Tak było od początku świata naszych serc
Czar tych upojnych chwil we mnie tkwi
Więc ci mówię od serca: Czołem, maleńka
Chociaż tak jak w piosence
Całkiem, całkiem słuszną blondynką mi byłaś
A kiedy drzwi już zatrzasnę
Spokojnie, bez prochów zaśniesz raz
A zbuntowanego, młodego gniewnego
Ktoś przytuli tutaj
Masz coś do przemyślenia
Więc mówię, do widzenia
Bye, bye, bye




![Post Malone "August 26": Welcome back, Mr. Posty [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000NBV57UDCIMNCR-C429.webp)

