Tekst piosenki
Refren:
Kiedyś obiecałem,łańcuchem oraz pedałem
Ale powiedz dlaczego brak dziś roweru tego
1. W wiadomościach widziałeś nie raz
Grupę ludzi jadących na rowerach
Pedałując,bo to jest nieuniknione
Do spożywczego znów wysłany przez żonę
Stara nie rozumie,że chcę mieć wolny czas
Tylko każe mi wnet przywieść chlebowy kwas
Kiełbasę śląską i dużo różnych jarzyn
Ale piwo dopiero,jak będzie na wyprzedaży
Wsiadam sam na rowerze
Patrzę dętka uszkodzona
Rozbita na ulicy flaszka pokruszona
Chociaż się kręci nie pojedzie,bo ma flaka już
Ja nie chciałem wcale pieszo pójść
Nadymać dętkę jest bardzo trudno
Od dmuchania można ze zmęczenia spuchnąć
Nie da się,choć w duchu jest jeszcze z nami
Możesz nie uwierzyć,ale tak się dzieje z rowerami
Refren:
Kiedyś obiecałem łańcuhem oraz pedałem
Ale powiedz dlaczego brak dziś roweru tego
2. Czy wiesz o tym jaką miałem maszynę
Rower pod spożywczym zostawiłem na chwilę
Zajechałem tam muszę Ci to powiedzieć
Zapiąłem na kłódkę i ruszam przed siebie
Sklepu zamknąłęm dzrwi,zacząłem kupowanie
Spojrzałem na wędliny,nie wiem czemu takie tanie
Taka pogoda,że nasila się apetyt
Kupię małżonce polędwice na kotlety
Myślałem,że rower jest chroniony przed światem
Światem przeztępczym, ma kłódkę a zatem
Napewno tego dnia me dwa koła są bezpieczne
Nie wiedziałam jednak,że złodzieje mają kleszcze
Czyli obcęgi dobre do cięcia metali
Gdy byłem w spożywczym rower mi zajebali
Odzielnie koła i odzielnie ramę
Zostały łańuchy i kłódka przepiłowane






