Tekst piosenki
Ulica dlitsia, dlitsia nie spit'sia
Zasypaju, nie mogu ostanowitsia
Zażygaju, nabiudaju za soboju tam, so storony, rany
Nie zażyli, dolgo krużyli
Wdoch, snowa tieli ożyli
Byli, lubili, zabyli, ostawili tam
Ja nie wiernus' i snowa nie budiet wiesny
Ja podnimus', ja uże nie bojus' wysoty...
Ja nie choczu cztoby ty
Ja nie choczu cztoby ja
Czasami, slowami, wiesami gruzili siebia
Nocz' nastupajet na piatki
Zwuki igrajut w priatki, sladkije wziatki
Priaczutsia - ich nie dostat', do nich nie dobrat'sia
Możno smiejat'sia, nie priziemliat'sia
Trudno poniat', legko dogadat'sia.
Niet, nie otniat' togo, czto by bylo
Opiat' dogoniat', wriemia nie żdat'
Możno sgoriet', nie uspiet', nie dopiet', nie dognat',
Nie uznat', potieriat'sia
Możno smieiat'sia, nie priziemliat'sia
Trudno poniat', legko dogadat'sia
Ja nie wierus' i snowa nie budiet wiesny
Ja podnimus', ja uże nie bojus' wysoty...
Ja nie choczu cztoby ty
Ja nie choczu cztoby ja
Czasami, slowami, wiesami, gruzili siebia
Na otwiety, u mienia jest' woprosy, papirosy, rasprosy,
Sprosi mienia "Gdie ty?" - nigdie, ja idu w nikuda
Da goriat prowoda, eto prawda
Suchaja woda, wieskoniecznaja nota
Sprosi mienia "Kto ty?" - nikto, no ja zdies' nawsiegda
Ja że wiernus' i snowa nastupit wiesna
Kogda ja prosnus', ja uznaju tibie nie do sna...
Ja tak choczu cztoby ty
Ja tak choczu cztoby ja...
Dyszali odnoj tiszinoj i nie widieli dnia...
Ja tak choczu cztoby ty
Ja tak choczu cztoby ja...
Dyszali odnoj tiszinoj i nie widieli dnia...
Ja tak choczu cztoby ty
Ja tak choczu cztoby ja...
Dyszali odnoj tiszinoj i nie widieli dnia...
Ja że wiernus' i snowa nastupit wiesna...


![N.U. Unruh, Einstürzende Neubauten: "Podpalaliśmy sceny, ale ludzie zaczęli tego od nas oczekiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6A8ACT4324FR-C492.webp)



