Tekst piosenki
wolniej
chce oprzytomnieć
uwolnić się od niej
do celu bliżej
a dalej to ciągnę
mam problem
co wieczór staram się spalić go w oknie
jak zimne ognie
nie chce sie zmienić na gorsze
wybieram mniejsz ezło
jest dobrze
dajemsz mi usmiech
gddy nie proasze
czuje sie jak Dony Darko
coć mnei ciągnie w ta stronę
znou kończe nad przepaścią
niewazne co szrobie
przeznaczenie zna mój caus
gubie sie w tych słowach
choc to wszytko bez znaczenia
nie mam sie gdzie schować
wolniej
chce oprzytomnieć
uwolnić się od niej
do celu bliżej
a dalej to ciągnę
mam problem
co wieczór staram się spalić go w oknie
jak zimne ognie
co bedzie po nas?
chciała by spokój w mych ramionach
a chodzi nzów rozstrojona
życie - kakkofonia
wieczny dysonans
ciągle od nowa
wędrówka po krętych słowach
muszę sie przystosować
wolniej
chce oprzytomnieć
uwolnić się od niej
do celu bliżej
a dalej to ciągnę
mam problem
co wieczór staram się spalić go w oknie
jak zimne ognie

![Marek Pędziwiatr (Błoto): "Chcemy siać swoją własną propagandę" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N2L307VTGSO29-C492.webp)
![WROSound 2026 - dzień drugi. "Możemy poskakać, jakbyśmy byli pięciolatkami?" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2E7A2PEWD4GX-C492.webp)

![WROSound 2026 - dzień pierwszy. "Ta noc będzie dla nas i dla was nieprzespana, bo jesteśmy we Wrocławiu" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2CHEPSW63YJU-C429.webp)

![AGNT o swoim występie na OFF Festivalu: "To będzie dla mnie legit check" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N1ORC84U0E1XN-C429.webp)