Tekst piosenki
Nie anioły my, ani zwierzęta,
nie szatany my, ani bogowie,
tylko małe niezdarne pisklęta,
którym świat wylądował na głowie...
Którym świat wylądował na głowie...
Nauczyli nas pieśni na pamięć,
Mózgiem w plecach, wtłoczyli idee,
Dusze butem sołdackim zdeptali,
przecież dusza wytrzyma tak wiele...
Przecież dusza wytrzyma tak wiele...
Zapach strachu i gorzki smak hańby,
przypisane są do nas jak cienie...
A przed nami nie dróg serpentyny,
tylko czarnej otchłani przestrzenie...
Tylko czarnej otchłani przestrzenie...
Śmierć codziennie przechodzi tak blisko,
szczęście śle nam uśmiechy fałszywe,
śmierć na piersi ma order Lenina,
szczęście w worku, ma życie parszywe...
Czasem marze o zwykłym spacerze...
By "Dzień Dobry" rzec lub "Do widzenia",
lecz w ten spacer za bardzo nie wierze,
bo co wieczór mi kradną marzenia...
Bo co wieczór mi kradną marzenia...






