Tekst piosenki
Oskarżeni o wierność i cnotę
Wędrujemy przez polską Golgotę
I niezłomną żywimy się wiarą
że z krwi naszej odrodzi się naród...
Los nam drogę wyznaczył
Auschwitz, Charków i Katyń
Jakże trudna jest droga do nieba...
Więc szukamy wciąż śladów
naszych ojców i dziadów
żeby znów sie zachować jak trzeba...
Chociaż ciałem wstrząsają nam dreszcze
duch narodów nie umarł w nas jeszcze...
Oskarżeni o wierność i cnotę
Wędrujemy przez polską Golgotę
I niezłomną żywimy sie wiarą
że z krwi naszej odrodzi się naród...
Tak jak oni, przez lasy
wędrujemy nocami
I w tym samym zmierzamy kierunku
I wznosimy modlitwy przed naszymi bitwami
bo skądinąd nie widać ratunku...
Tak jak Oni żyjemy nadzieją
by nie ulec dziejowym zawiejom
Oskarżeni o wierność i cnotę
Wędrujemy przez polską Golgotę
i niezłomną żywimy się wiarą
że z krwi naszej odrodzi się naród...






