Tekst piosenki
Las przeciągnął szary grzbiet zmierzchu
nastroszył szuwary szumiącym chłodem
przez sosen zielone poddasze
wsiąkały złote promienie w wodę
Zaparowały szyby Jeziora
w oczach Twych smutek rybą plusnął
miasto schowało ulice
pod nocy dziurawe sukno
Dni kilka ledwie wczoraj
jeziora rozbite lustro
cisza odjazdu leży na bomie
i śpiąca przy brzegu łódka
Lipcowy tydzień tęsknotą mnie zatruł
żagle w kajucie i dłonie złożone
Jutro przewrócę ostatnią stronę
wspólnoty związanej na czas wiania wiatru

![Zaczął się Great September 2026. Zdążyłam się zgubić w Łodzi i jepepej [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000NA5YR8IX8CYUE-C492.webp)
![Odpowiedzialność: Kultura jest stale wypierana z miasta przez deweloperkę [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NA58PFCIGRJC5-C492.webp)


![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C429.webp)
![Festiwal FAMA 2026: trzeci dzień. Do szczęścia nie ma instrukcji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N86DI7K9NF8VO-C429.webp)