Tekst piosenki
Las przeciągnął szary grzbiet zmierzchu
nastroszył szuwary szumiącym chłodem
przez sosen zielone poddasze
wsiąkały złote promienie w wodę
Zaparowały szyby Jeziora
w oczach Twych smutek rybą plusnął
miasto schowało ulice
pod nocy dziurawe sukno
Dni kilka ledwie wczoraj
jeziora rozbite lustro
cisza odjazdu leży na bomie
i śpiąca przy brzegu łódka
Lipcowy tydzień tęsknotą mnie zatruł
żagle w kajucie i dłonie złożone
Jutro przewrócę ostatnią stronę
wspólnoty związanej na czas wiania wiatru

![Sławomir Przybył o festiwalu FAMA: Sztuka jest bardziej humanitarna niż cyfrowa [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000LKZ8BBHHYGB88-C492.webp)
![Martyna Baranowska: "Dla mnie ważniejsza od samego brzmienia jest intencja" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6UFXDVD6SJ9O-C492.webp)

![N.U. Unruh, Einstürzende Neubauten: "Podpalaliśmy sceny, ale ludzie zaczęli tego od nas oczekiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6A8ACT4324FR-C429.webp)

