Tekst piosenki
Z halickich połonin dmie złowrogi wiatr,
nasz dobytek skromny bystry potok porwał w świat.
Żeglujemy niebem, jak żurawi sznur,
dwa wędrowne ptaki, dwa listy pośród chmur.
Jeszcze trzaska drewno i ogień śpiewa,
a już wzrok zachodzi mgłą.
Tam za wzgórze, tam do Sarajewa
idźmy, Bogu miłość wyznać swą.
Na twej dłoni ksiądz położy moją dłoń,
wianek z tamaryszku w spienioną rzuci toń.
Spłynie z gór do morza, jak po rzece kry.
Chmury na błękicie, a na ziemi my.
Jeszcze trzaska drewno i ogień śpiewa ...
Z polnego kamienia nasz zbuduję dom,
w ociosanych belkach będzie szumiał dąb.
Niechaj wszyscy wiedzą, żem ci słowo dał.
Dom nasz będzie pewny - na wieki będzie stał.
Jeszcze trzaska drewno i ogień śpiewa ...


![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C492.webp)
![Festiwal FAMA 2026: trzeci dzień. Do szczęścia nie ma instrukcji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N86DI7K9NF8VO-C429.webp)

![Festiwal FAMA 2026: drugi dzień. "Dlaczego pszczelarze nie mogą żyć w pokoju" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N7WHM09BQTYDV-C429.webp)
