Tekst piosenki
Gdybyś urodził się w górach,
Gdzieś przy bacowym przypiecku,
Świerkową kolędę halny
Śpiewałby Bożemu Dziecku...
Nie leżałbyś tak na sianku,
Lecz na baraniej skórze
I prawie tak by Ci było
Jak tam u Taty na górze..
Przez chaty okno zmarznięte
Oglądałbyś tatrzańskie szczyty
I spałbyś sobie spokojnie
Ciepłą pierzynką przykryty
A buki w płaszczu czerwonym
Piękne jak trzej królowie
Schylałyby swe korony
By być bliziutko przy Tobie
Na górskim niebie gwiazda
Zabłysłaby jak jodła
I jak tatrzański gazda
Turystów do Ciebie wiodła
Lecz Ty wybrałeś cierpienie,
Cichą, maleńką stajenkę,
Za ojca prostego cieślę
Za matkę skromną Panienkę



![Piotr Kędzierski poprowadzi program "Hitster" w Polsacie. "Wszyscy się uśmiechają, buzia się wręcz nie zamyka" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5C6L292LUFLR-C429.webp)


