Tekst piosenki
To ten doskonały dzień by olać kolejną sprawę
Więcej grzechów nie pamiętam, nie żałuję za żaden
Jestem Arach, siema
Ale już wiesz to
Nigdy się nie pchałem tam gdzie mnie kurwa nie chcą
Nie pompowałem rapu Po jakiś patałachach
Jeśli tam szukasz konkurencji to zbytnio nie polatasz
Nie przyszedłem przepraszać, sram na to z góry
Nie chce by ktoś mi wybaczał, sam burze te mury
Nie potrzebuje łaski, wciąż ..
Z mojego słownika wykreśliłem słowo skrucha
Bujam się na odsłuchach, KLIKAJ I GRAJ …
Ci co całują po rękach mogą mnie całować w dupę
Nigdy nie było super,
Dalej walczę i mknę
Wśród raperów którzy łkają jak jest im ciągle źle
Jestem dla nich koltem, oni dla mnie to wacki
Traktują życie jak film, wymieniłem im ślepaki
Wiesz, ze nie zawiodłem jeśli chodzi o hip-hop
Tego zawsze chcę: w górze ręce na koncercie
Zróbcie hałas każdy track to konkret
Nie mogę milczeć, bloki nie mogą zasnąć
Tysiące głów poruszane w rytm bitu i słów
To jest horror hip-hop dziwko!
Jestem kłoda pod nogami, pętlą na waszym karku
Nienawiścią która karmi ludzi jak sieć McDonaldów
Strachem pokoleń, który boli jak po nim krzywdy
Wciągam bokiem z papieru prochy Jezusa z Biblii
Bólem, po stracie bliskich, przychodzę nagle
Królem, wygnanym z listy przez nagą prawdę
Nie mam sumienia, te wylało się farbom z nosa
Odkąd hip-hop stał się karmą, zatrułem ten pokarm
Przyjdę zniszczyć ci życie, na wieki zapamiętasz
Będziesz czuł się samotnie, jak dziwka na święta
Nie ma mnie w mediach i nie będzie gdzieś tam
Bo nie mam zamiaru upuścić z kocyka dziecka
Nawijam o bluźnierstwach, kumaci mówią mi: konkret
Nawet szatan na mnie czeka w piekle z tortem
Nie Słuchają mnie dzieciaki, rodzice dali by w tyłek
Przy tym skazańcy jedzą ostatni posiłek
Wiesz, ze nie zawiodłem jeśli chodzi o hip-hop
Tego zawsze chcę: w górze ręce na koncercie
Zróbcie hałas każdy track to konkret
Nie mogę milczeć, bloki nie mogą zasnąć
Tysiące głów poruszane w rytm bitu i słów
To jest horror hip-hop dziwko!






