Tekst piosenki
Którą nie pytaj, czy wezmę cię na scenę mam swoją jedną
Nie pytaj o siano sam się zajmie tą sumą
Mam zioma za brata, bo był przy mnie jak było tu kiepsko
Ja przy nim kiedy tu w życiu stoczył się z rurą
Kurort nie dla mnie, chyba że z nią
Znam masę moich zmartwień i drugie dno
Duży szacunek jak wbijam na spot
Nie dokładaj rąk to mój prywatny sport
Co robi, mówi, że dla mnie
Mi bliscy mówią w to idź
Opisywałem na kartce i nie pomógł mi w tym liść
Muszę w tym być w końcu zmienić smutek na nowy Foreign whip
Ja czekałem na czasy aż przyjdą lepsze dni
Liczyłem straty aż zjawiłaś się ty
Muszę w tym być w końcu zmienić smutek na nowy Foreign whip
Ja czekałem na czasy aż przyjdą lepsze dni
Liczyłem straty aż zjawiłaś się ty
Cyferblat mam to gówno w DNA
To nie fart w końcu mnie na to stać
Wiele ran wylеczyl czas
Teraz ja sam karty układam
Szkoła nie dała co dało osiedlе
Jak wygląda zło
Jak swoje życie trzymać w ręce muszę się ciągle piąć
Ona pokazała jak wygląda szczęście
Muszę chronić to
Nie mam dość tego
Mimo że dostałem nieraz w kość
Muszę w tym być w końcu zmienić smutek na nowy Foreign whip
Ja czekałem na czasy aż przyjdą lepsze dni
Liczyłem straty aż zjawiłaś się ty
Muszę w tym być w końcu zmienić smutek na nowy Foreign whip
Ja czekałem na czasy aż przyjdą lepsze dni
Liczyłem straty aż zjawiłaś się ty
Utwór 'Straty (prod. Worek)' z albumu 'Mowa węży' od asster (premiera 24 marca 2023r.)






![Tyga "Starface": Jeden z najgorszych albumów w historii [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N76J8Y3H5B4NX-C429.webp)