Tekst piosenki
Kiedy idę ulicą wkoło śmiechy i krzyki
Narkotyki, przemoc i dymiące fabryki
To wyzwala wciąż we mnie coraz więcej zła
Nierealne marzenia utopione w goryczy
Pojebane idee które dla mnie są niczym
Już nie ufam nikomu pragnę zostać sam
Moje marzenia to dla innych kiepski żart
Mówią wciąż o mnie pierdolnięty
Jestem punkowcem mam swój zwariowany świat
Który jest dla was niepojęty
Kiedy idę ulicą wkoło śmiechy i krzyki
Jakie dziwne ma włochy to na pewno jest hippis
Co buduje nienawiść w waszych pustych łbach
Nastoletni faszyści na ulicach szaleją
Wykrzykują hasła których nie rozumieją
A ja z tego się śmieję wszystko w dupie mam
Moje marzenia to dla innych kiepski żart
Mówią wciąż o mnie pierdolnięty
Jestem punkowcem mam swój zwariowany świat
Który jest dla was niepojęty





![Czego słucha Edward Miszczak? "Mam w domu bardzo dobry sprzęt i mnóstwo dobrej muzyki" [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N5AS8C5MT7K8G-C429.webp)
