Tekst piosenki
słowa: Jan Wołek
muzyka: Jerzy Satanowski
O ho, ho, O ho, ho
Po błękitnym niebie fruną schizofrenie
Jak mnie nie ubiegną, to dostanę jedną!
Zleciał ptaszek z chmurki i siadł na gałęzi
Chyba ma delirium, bo paskudnie rzęzi
Malarz skoczył z okna i już jest na dole
Bo mu się odkleił plasterek na czole
O ho, ho, O ho, ho
Po błękitnym niebie fruną schizofrenie
Jak mnie nie ubiegną, to dostanę jedną!
Mój sąsiad z przeciwka ma pianę na ustach
Już na grządce łóżka krzewi się rozpusta
Jeden pan artysta, co pobrał tantiemy
Kupił baletnicy bukiet cyklofrenii
O ho, ho, O ho, ho
Po błękitnym niebie fruną schizofrenie
Jak mnie nie ubiegną, to dostanę jedną!
Pani w sklepie rybnym ma straszną zakrętkę
Stoją cztery karpie w kolejce po wędkę
Siadł zając na bruździe, dłubie palcem w kabzie
Nie masz szmalcu, nie masz, gdy schizofrenię masz
Ta dewaluacja w pale się nie mieści
Miałam metr sześćdziesiąt, a mam metr trzydzieści
Roztrzęsione ręce, w mózgu chlupie woda
Bo mnie talent dopadł znienacka na schodach
Życie moje, życie, pocałuj mnie w....
Bo co to za życie, które śmierdzi trupem?!
O ho, ho, O, ho, ho


![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C492.webp)
![Festiwal FAMA 2026: trzeci dzień. Do szczęścia nie ma instrukcji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N86DI7K9NF8VO-C429.webp)

![Festiwal FAMA 2026: drugi dzień. "Dlaczego pszczelarze nie mogą żyć w pokoju" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N7WHM09BQTYDV-C429.webp)
