Tekst piosenki
Była sobie panienka
Co miała na imię Ina
Gdy chciała powiedzieć kocham
Mówiła: kokaina
Miała niebieską wstążkę
I niebieskiego kota
Kot wąchał kokainę
A Ina wąchała kota
I był jeden poeta
Co chodził na koturnach
Gdy się upił to mówił
Moja muza jest górna i chmurna
Kochał poeta panienkę
Panienkę imieniem Ina
Mówił jej powiedz mi: kocham
A ona: kokaina
I raz a było wieczorem
Rzekł jej: nie bądź westalką
A z resztą do twarzy ci będzie
Na czarnym katafalku
I zabił poeta panienkę
W zachodu amarantach
A zabił ogromnym nożem
Na tle obrazu Rembrandta
Krajały niebo pioruny
Jak najostrzejsze noże
Poeta uciął głowę
I wbił na długi rożen
I smażył głowę panienki
Aż zrobił twarz goryla
Ach, to było straszne
Coś niby nekrofilia
Kondukty kotów niebieskich
Szły w średniowieczny tan
A potem był świt bolesny
Koloru muraaaaa...

![Sławomir Przybył o festiwalu FAMA: Sztuka jest bardziej humanitarna niż cyfrowa [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000LKZ8BBHHYGB88-C492.webp)
![Martyna Baranowska: "Dla mnie ważniejsza od samego brzmienia jest intencja" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6UFXDVD6SJ9O-C492.webp)

![N.U. Unruh, Einstürzende Neubauten: "Podpalaliśmy sceny, ale ludzie zaczęli tego od nas oczekiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6A8ACT4324FR-C429.webp)

