Tekst piosenki
Każdy nowy dzień to jest ciągła symulacja.
Na ekranie szum, szum, szum, szum, szum.
Życie jak ze snu, wjeżdża derealizacja.
Nagle skacze puls: puls, puls, puls, puls
Teraz tylko góra, dół, dół, dół.
Każdy góra, dół, dół, dół.
Teraz tylko góra, dół, dół, dół.
Każdy góra, dół, dół, dół.
Tańcz z nami na orbicie,
przed imprezą sąsiadowi lepiej zrób melisę.
Wirtualnych monet zgubiłem z pięć dyszek, ale
nie wiem, gdzie są bo jedyne, co pamiętam, to strach (i co?)
i panika w oczach u kosmity, który poczuł dzisiaj życia posmak.
Mimo to rozluźnił się i bawił aż do świtu,
bo takiej wiksy jeszcze nie doświadczył nigdy w życiu.
Poznałem kosmitkę, skanuję ją jak X-Ray, widok w całych pikselach.
Widzę ją na neonie, ona cała płonie, kiedy mówi do mnie tak:
Chodź, to ci pokażę moją prawdziwą twarz,
jeśli tylko zechcesz, to cię wezmę do gwiazd.
Jeden mały impuls i zaraz wpadnę w szał.
Myślałeś, że mnie znasz, a to nie cała ja.
Każdy nowy dzień to jest ciągła symulacja.
Na ekranie szum, szum, szum, szum, szum.
Życie jak ze snu, wjeżdża derealizacja.
Nagle skacze puls: puls, puls, puls, puls
Teraz tylko góra, dół, dół, dół.
Każdy góra, dół, dół, dół.
Teraz tylko góra, dół, dół, dół.
Każdy góra, dół, dół, dół.
Chciałbym się wyrwać jak mój kolega Qry.
Gdziekolwiek nie polecę, nie spojrzę na ciebie z góry.
Wokół spalone synapsy ludzi, którzy nienawidzą.
A ja mam czystą banię, jakbym produkował Kizo.
Chcę szybko uciec z Matrixa, chcę się zatracić w tym, co najlepsze.
Jeszcze mam tych marzeń kilka, czekają na mnie, odkąd byłem dzieckiem.
Została mi jeszcze chwilka, zanim zniknę na niebie.
Patrzysz mi w oczy, dobrze mnie znasz, wiesz, że nie polecę bez ciebie.
Chyba na oczach mam VR
Ten świat jest nierealny.
Została wam tylko chwila, bo jestem radioactive.
Przestrzeń przeszywa laser
Pochłania mnie mój matrix,
zaprogramuję przyszłość,
algorytm nie ma granic.
Coś się zmienia w moim kodzie,
glitch w pamięci nowy sygnał
słyszę głośne echo w głowie.
No i powoli znikam.
O utworze
BAZA prezentuje piosenkę "SYMULACJA".






