Tekst piosenki
Nie prześpię swojego momentu
Bo nie mam zdolności do hibernacji
Moja brzydota oślepia lustra
I dlatego ciężko było mnie zauważyć
Miałem być piłkarzem w (...)
Ulubiona pozycja "na pieska"
Na boisku ciągnęli za koszulki
Wolę w łóżku za włosy, bo to mnie podnieca
Wyczulone zmysły ściero
A nie latam w masce po Nowym Yorku
Zostałem przedstawicielem osiedla gościu jak jebany konsul
Za granicą zmywam wizualne po grzybach
Flota to bańka mydlana, która prysła
Ujebany skunem zwiedziłem ulice
Gdzie przez szybę zachęcała dziwka
Niebo zdecydowanie, wygląda lepiej polane w kieliszkach na barze
Za małolata graliśmy w Worms'y
Dzisiaj wale potrójne kamikaze
Pojebane w bani jak Woody Johnson
Słyszę pedaliade
Spadła gej bomba
W moim brickleberry
Kawałki puszczają się jak Ethel
Taka linia ciągła
Golden boy na stole Golden loch
Nie Château Briand
Ist calling phone
Tell me what
Do you want
Gdzie mój glock
Jason Bourne
Komu polać hände hoch
Lubie niegrzeczne dziewczyny blondynki jak kristin scott



![Rap Stacja 2026: dzień trzeci. Musisz to wykrzyczeć [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MLRH51DRQFXHL-C429.webp)
![Rap Stacja 2026: dzień drugi. "I appreciate you, Polish audience!" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N1MNLDQMVMGFT-C429.webp)
![Rap Stacja 2026: dzień pierwszy. Rap Stacja is back i ma vibe na szach-mat. [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N18E8O7Y88JX7-C429.webp)
