Tekst piosenki
Jak płynę przez osiedle
Stary peugot nie bentlay
Ulice spowija smog
Nic nie dają przeciwmgielne
Kolejny rok zmieniam swoje miejsce
Jadę furą przez miasto
Stary peugot nie aston
Mijam ludzi którzy mijają się z prawd
A mnie na sygnale mija patrol
Błagam kur* nie mów do mnie dzisiaj
Ze masz już dość życia
Że spalinami nie chcesz oddychać
Błagam kur* nie mów do mnie nigdy
Że żałujesz każdej złej decyzji
My to pokolenie blizny
Pokolenie krzywdy
Choć odważni jesteśmy jak nikt inny
My to pokolenie stresu
Dragów, seksu z windy
Imprez tak grubych , że będzie mi wstyd jak świat o nich usłyszy
My to pokolenie fify
I pokolenie berka
Goniliśmy tani towar od dilera
Kocham na zabój te pokolenia
Modle się za to co nas czeka
Biorę życie garściami więc ręce zajęte
Też płacze, też krzyczę
Też cierpię
Nie bolą już rany
Choć szedłem przez ciernie
I chodź ze mną po wolność i szczęście
Jak płynę przez osiedle
Stary peugot nie bentlay
Ulice spowija smog
Nic nie dają przeciwmgielne
Kolejny rok zmieniam swoje miejsce
Jadę furą przez miasto
Stary peugot nie aston
Mijam ludzi którzy mijają się z prawd
A mnie na sygnale mija patrol






