Tekst piosenki
ładuje naboje bo przede mną droga
poprawiam kapelusz i siadam na konia
wybacz, czytałem twój list
zostały znamiona
czytałem twój list
trzymam go w dłoniach
przy barze juzu łez nie wylewam
chce tylko dolary rozjebać
prosze cie na mnei poczekaj
niedługo wracam sie nie martw
mała nie widzę to nieba
wybacz!
za moje błędy nie zapłaci syn
kasa z balety na długi czynsz
nie byłem na studnia bo chciałem żyć
honor nie mówi by prosić o kwit






