Tekst piosenki
Najechali na Warszawę niczym horda Genghis Khana
Na furmankach, w dobrych autach ciągną od samego rana
Zakręcone w szklanych słojach mają całe swoje życie
Bigos, grzyby, kompot z jabłek
I tak podbić chcą stolicę, stolicę, stolicę
Słoiki, pobrzękują w stolic
Słoiki, pobrzękują w stolic
Słoiki, pobrzękują w stolic
Oko za oko, wek za wek
/2x
Tak jak szpiedzy w czasie wojny
Pod drogimi ubraniami ukrywają swą tożsamość
Pobrzękując słoikami
Kiedy stoisz w Jankach w korku ? czasem trudno w to uwierzyć
Słoikowcy w noc piątkową powracają do macierzy, macierzy, macierzy
Słoiki, pobrzękują w stolic
Słoiki, pobrzękują w stolic
Słoiki, pobrzękują w stolic
Oko za oko, wek za wek
/3x






![Męskie Granie we Wrocławiu: dzień drugi. "Jesteście gotowi się z nami spocić, zmęczyć i dobrze bawić?" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N4I3QFUYBM9FC-C429.webp)