Tekst piosenki
Jest do zarobienia hajs i do rozjebania cash
Byle jak, z byle kim, byle gdzie
Jest do zapomnienia bal i do naprawienia łeb
Byle jak, byle dziś, byle gdzie
Ona mówi: "chodźmy stąd"
Mówię spoko, czemu nie?
Byle jak, byle wyjść, byle gdzie
Wszystko jest tak jak nie powinno czasem
I się czuję tu jak obcy lub "Corky" Thatcher
Byle jaki seks z byle jakim gnojem, i co szmulo?
Teraz zwijasz z byle jakiej chaty, cicho jakby złodziej
Byle nie wstał, byle nie żył, byle dał ci odejść
Idź nie pękaj, on już nie śpi i Cię ma w sisiorze
Miłość sprzedawana za byle grosz
Przyjaźń chuj nie przyjaźń; Trzymaj mnie, bo zabiję go
Te wasze byle jakie życia żałosne
Wpierdolić Wam żadna radość, byle cipa Was popchnie
Mam się dobrze i patrzę jak ten świat sam się rżnąć chce
Byle jak z byle kim za pieniążek
A więc trąbię i mógłbym w wódce umyć nawet mordę
Żeby go zapić zawsze znajdziesz jakiś problem
Chciałem tańczyć do rana, z Tobą tańczyć do rana
Pisać wiersze po ścianach, wszystko wreszcie poskładać
Chciałem tańczyć do rana, z Tobą tańczyć do rana
(Rano Cię nie wyganiać)
Jest do zarobienia hajs i do rozjebania cash
Byle jak, z byle kim, byle gdzie
Jest do zapomnienia bal i do naprawienia łeb
Byle jak, byle dziś, byle gdzie
Ona mówi: "chodźmy stąd"
Mówię spoko, czemu nie?
Byle jak, byle wyjść, byle gdzie
Wszystko jest tak jak nie powinno czasem
I się czuję tu jak obcy lub "Corky" Thatcher
Byle jaki dzień, w byle jakim gronie, jeszcze na smartphonie
Patrzą na iluzję szczęścia, żeby się porównać do niej
W byle jaki sposób: stać się jedną z osób
Które widzą w kolorowych postach - tyle chcą od losu
Byle jakie te rozmowy, jeśli nie są szczere
Czasem nawet ciężko o to z matką, albo z przyjacielem
Byle jak ale się spytaj, bo to niewiele
Czy ktoś kogo kochasz dobrze czuje się, czy nic mu nie jest
Byle jaka jakość; Płacą siano za to
Tutaj zawsze będę miał przewagę - tutaj nie dojadą
W świecie, gdzie się lepiej wiezie wtedy, gdy jest szmatą
Zoba na to - większe propsy, większy patos
Zoba tego, byleby mu dali siano
Z byle kim, byle gdzie, byle było rano
Byleby nawinąć komukolwiek swój makaron
I nie chce ich poznać i niech wroty palą
Jest do zarobienia hajs i do rozjebania cash
Byle jak, z byle kim, byle gdzie
Jest do zapomnienia bal i do naprawienia łeb
Byle jak, byle dziś, byle gdzie
Ona mówi: "chodźmy stąd"
Mówię spoko, czemu nie?
Byle jak, byle wyjść, byle gdzie
Wszystko jest tak jak nie powinno czasem
I się czuję tu jak obcy lub "Corky" Thatcher

![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE - HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI: Ostatnie szlify przed koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9IZ976B03ESQ-C492.webp)




