Tekst piosenki
Życie przywali z bara, kiedyś się tym jarałam,
Ekipa Twoja Stara, zbudowana na przypałach,
Stary dobry Czaras, nasza rap gra cała, elo
Tu Grochowska banda, szorstka jak Gun Kara,
Luz i spokój gdy skuchy życia w bloku by
Dziś utyć w pogoni do lepszej jakości sosu,
Kiedyś to był Uncle Ben’s, czasem bywa znowu,
Ale liczy się tylko to, że mam honor i miłość dla ziomów,
Ceber, Ceber, dał mi prezent warty schedy lata temu,
Spuścić ze wstydu, spuścić z gniewu, spuścić z tonu,
Dzięki niemu mogłam. Ten gest przyjaźni to pochodnia,
Nią odpalam stare wzorce, już wystarczy już ich dość mam,
Masz zonka jak u Chajzera, Ja mam służbę rapera
Kładę to na Sennheisera i jak zawsze się pozbieram,
Nie wiem jak rap gra się ma, jestem szczera,
I dziś tylko tak gram, uczyłam się od Cebera,
Cały czas brakuje tchu, przemyśleń znów setka,
Samotność jak chłód, wkłada lód do serca,
Wiele niepewnych dróg, znaków zapytania,
Wstanę zdrów, gdy życie jebnie z bara,
Cały czas brakuje tchu, przemyśleń znów setka,
Samotność jak chłód, wkłada lód do serca,
Wiele niepewnych dróg, znaków zapytania,
Wstanę zdrów, gdy życie jebnie z bara,
Dwanaście lat zaliczony pierwszy sprzęt z fury,
Dwadzieścia lat potem mam czystszy umysł,
Robię rap, mam rodzinie, powód do dumy,
To mój czas, na chwilę, nie istotne są sumy,
Ważne że żyje, kocham, dbam, robię swoje,
Nic na siłę, rap, gram, mam co moje,
Wciąż kminie, sam, plan, na kabone,
Przecież jak cham do grobu nie zabiorę,
Zostawię po sobie, grosz na przyszłość,
I ruszę w długą drogę, oby tylko pykło,
Oby tylko wyszło, wszystko jak zakładam,
Życie pokazało, że lubi mieszać w planach,
Wiem, że warte jest to mych starań,
Niech będzie z nami wiara, fart i szacunek,
Wszystkim wrogów - nara,
Jak życie wjedzie z bara, walcz tak jak umiesz,
Cały czas brakuje tchu, przemyśleń znów setka,
Samotność jak chłód, wkłada lód do serca,
Wiele niepewnych dróg, znaków zapytania,
Wstanę zdrów, gdy życie jebnie z bara,
Cały czas brakuje tchu, przemyśleń znów setka,
Samotność jak chłód, wkłada lód do serca,
Wiele niepewnych dróg, znaków zapytania,
Wstanę zdrów, gdy życie jebnie z bara,






