Tekst piosenki
Zerwałem z tym, co przeszkadza mi wierzyć w prawdę i fałsz, kłamstwo i grzech. Zerwałem z tym niepotrzebnym snem, z tym co wzięło mnie. Z niepotrzebnym snem. Wybacz Boże, dotknij mnie dłonią swą. Tuż za mną cień, jak odnaleźć się. Chcę pogadać znów, cholernie zino tym którzy wędrują sami. W sercach mróz, słychać ludzi wokół, gdzieś w ciemności światło... Boże spraw, bym zobaczyć mógł jakiś znak, zobaczyć mógł jakiś znak. Zerwałem z tym co przeszkadza mi wierzyć w prawdę i fałsz, zerwałem z tym. Wybacz Boże, dotknij mnie dłonią swą...






