Tekst piosenki
I mówię nie i mówię dość,I spluwam przez lewe ramię To dno, jak pieprz, wyssana kość I gdy to mówię - wiem że kłamię.I nie chcę brać, i nie chcę grać Za żaden brylant szczerozłoty A we mnie Hamlet, jego mać I kłamię, nawet milcząc o tym.I znów się budzę sinym brzaskiem,I nie wiem jakich bogów wzywać Gdy trzymam w dłoni własną czaszkę I znowu pytam - być, czy bywać Więc Boże, zbaw od wzniosłych spraw Od blichtru masek obelżywych Od papierowych wieńców, braw Euforycznego - trup jak żywy Ten biały sad, to śnieg, to kwiat Ja nie wiem, choć pojmuję z wiekiem Że można Bogiem przyjść na świat,Ale umiera się człowiekiem.I znów się budzę sinym brzaskiem I nie wiem, jakich bogów wzywać Gdy trzymam w dłoni własną czaszkę I znowu pytam - być czy bywać Będziesz Hamletem, będziesz Wieżą Kogutem dachu w siódmym niebie Błagam - ja byłam zeszły sezon I wciąż nie mogę dojść do siebie.Więc Boże, broń, więc Boże, chroń To moje dziecko - nie mam więcej Ta mała dłoń, to jego dłoń Pierożek ciepła w mojej ręce.Ja chciałam z nim w ten szary dym Z poczciwą ludzką menażerią Tam nie patrz, to teatr W nim umiera mama całkiem serio.


![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C492.webp)
![Festiwal FAMA 2026: trzeci dzień. Do szczęścia nie ma instrukcji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N86DI7K9NF8VO-C429.webp)

![Festiwal FAMA 2026: drugi dzień. "Dlaczego pszczelarze nie mogą żyć w pokoju" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N7WHM09BQTYDV-C429.webp)
