Tekst piosenki
I mówię nie i mówię dość,I spluwam przez lewe ramię To dno, jak pieprz, wyssana kość I gdy to mówię - wiem że kłamię.I nie chcę brać, i nie chcę grać Za żaden brylant szczerozłoty A we mnie Hamlet, jego mać I kłamię, nawet milcząc o tym.I znów się budzę sinym brzaskiem,I nie wiem jakich bogów wzywać Gdy trzymam w dłoni własną czaszkę I znowu pytam - być, czy bywać Więc Boże, zbaw od wzniosłych spraw Od blichtru masek obelżywych Od papierowych wieńców, braw Euforycznego - trup jak żywy Ten biały sad, to śnieg, to kwiat Ja nie wiem, choć pojmuję z wiekiem Że można Bogiem przyjść na świat,Ale umiera się człowiekiem.I znów się budzę sinym brzaskiem I nie wiem, jakich bogów wzywać Gdy trzymam w dłoni własną czaszkę I znowu pytam - być czy bywać Będziesz Hamletem, będziesz Wieżą Kogutem dachu w siódmym niebie Błagam - ja byłam zeszły sezon I wciąż nie mogę dojść do siebie.Więc Boże, broń, więc Boże, chroń To moje dziecko - nie mam więcej Ta mała dłoń, to jego dłoń Pierożek ciepła w mojej ręce.Ja chciałam z nim w ten szary dym Z poczciwą ludzką menażerią Tam nie patrz, to teatr W nim umiera mama całkiem serio.

![Sławomir Przybył o festiwalu FAMA: Sztuka jest bardziej humanitarna niż cyfrowa [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000LKZ8BBHHYGB88-C492.webp)
![Martyna Baranowska: "Dla mnie ważniejsza od samego brzmienia jest intencja" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6UFXDVD6SJ9O-C492.webp)

![N.U. Unruh, Einstürzende Neubauten: "Podpalaliśmy sceny, ale ludzie zaczęli tego od nas oczekiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6A8ACT4324FR-C429.webp)

