Tekst piosenki
Daleko i dawno, w krainie wśród gór Żyła sobie królewna ze snu A wydać ją za mąż chciał ojciec jej - król I rozkazał ją wezwać na dwór.Gdy weszła królewna w orszaku stu dam Król do niej odezwał się tak: Połowę królestwa w posagu ci dam, lecz męża wybiorę ci sam.Mój królu, małżonka nie szukaj mi, nie Chociaż wiem, że dać byś wiele mógł Bom sercem związana na dobre i złe Ze zbójcą z rozstajnych dróg.Ach, czemu tak mówisz - zapytał król Czy rozumu ci w głowie brak Z rycerzem zaszczyty czekają cię tu Dla zbójcy zaś topór i kat.Mój królu, zaszczytów nie będę nic mieć Kiedy zwiążę z rycerzem mój los Ty go ciągle wysyłasz na wojny, na śmierć Za morza, na czele swych wojsk.A zbójca to zadba o żonę i dom I nie zaznam z nim biedy, ni trosk On będzie do domu powracał co noc I pełen pieniędzy miał trzos.Ach córko, lecz rycerz mych wrogów precz gna I skarbami napełnia mój dwór A zbójca okrada mi własny mój kraj Który kiedyś się stanie i twój.Przybyli wtem zbrojni w sto mieczy i dział Wrogowie z nieznanych nam stron Zabrali królowi to wszystko, co miał Królestwo i skarby, i tron.Posłuchajcie królowie, co sięgacie do gwiazd By pół świata dać córkom swym Nie bądźcie za bardzo wybredni, bo czas rozwiewa królestwo jak dym.






