Tekst piosenki
Spakowałem się
Już mnie nie widać pod 3A
A przeraża mnie to gówno
Ze zostanie po nas piach gówno
W piwnicy bit box
Żyłem rapem a parę klatek obok psy wyszorowały chatę
Wiedziałem kiedy palić zwroty
i tylko się uśmiecham kiedy widzę swoje bloki
Spoważniało towarzystwo
Dzieciństwo to jak nóź bity w gardło na zimno
Nigdy nie chciałem stad wyjechać
I pamiętam jak co roku awantury w święta
Sąsiedzi myślą – pewnie siedzi, nigdy nie był święty
Ale każdy ma prawo by przeżyć coś
Daleko do mi i to jest przykre
Że najbliższe ci osoby zrobią cię najgorsza krzywdę
I w sumie tęsknie jak skurw*
Kiedyś wrócę, Już nie po to by zbierać blizny
Zawsze myślałem ze życie to tylko parę sińców
Góra podbite oko
To wszystko z tego filmu
Pije drinka na śniadanie nie wiem co się jutro stanie
Chociaż minęły czasy, kiedy stałem w bramie
I tak naprawdę cie kochałem
Wiem ze nie ma o czym gadać
Ale wiem ze to zjebałem
Widziałem twojego faceta
Trzymam kciuki
I nie wrócę już do wódy, przyrzekam!
I to był ostry lot, Kiedy pętlę na mej szyi zawiązałem o włos
Nigdy nie wstydziłem się Boga
Tez winiłem go za błędy
Pręgi To jest moje droga
Dorosłe dzieci to my
Stare śmieci nadal kocham
Już nie dzwonią tam po psy
Lubiłaś słuchać moich zwrotek
Napisałem tę dla ciebie
Już nie stoję pod blokiem

![Eryk Moczko "FAMILY BRAND": Wiele gwiazdek dookoła, ale gwiazda tylko jedna [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N6HULXTC850JS-C492.webp)
![Eryk Moczko: Nie robię muzyki dla wyświetleń. Robię ją, bo to moja pasja [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6C5I3YL3MVJ3-C492.webp)

![Oki "REKLAMACJA'47": Era 47 trwa w najlepsze [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N5PE1013ESQAB-C429.webp)
![Chivas "DWADZIEŚCIASIEDEM.": Te numery to od zawsze była spowiedź [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LMSHR9K5W8EA9-C429.webp)
