Tekst piosenki
Zmieniają się czasy, ludzie i muzyka,
Starzeje się ciało, wzmacnia się psychika,
Tutaj kopa daje, już nie sama kawa,
Utoniesz jeśli będziesz pływał ciągle mordo w dragach,
Lubię te momenty, gdy zaliczam progres,
Wsiadam do RS-ki, nieprawdopodobne,
Siada fucka w morde
Jak tego dokonał?
Po prostu nie bujał się bezsilnie po rejonach,
Ciągle o tym mowa, jest na moich płytach,
Nigdy pijanego nie widziała mnie dziewczyna,
Czas nas rozlicza, teraz moja kolej,
Za twoje poświęcenie dostajesz dolną dole,
Ja pitolę, dziękuję tobie karmo,
Ciekawe czy to widzisz świętej pamięci mamo,
Pozdrawiam tato, nie przyniosę wstydu, jak za czasów patologicznych przygód,
Miłuj swoich braci, fałszywych odpychaj,
To, że idziesz do przodu oni dostają gula,
Pula nagród duża, ludzi też jest masa,
Przegrywają, bo bo nie znają zasad,
Ty odpalasz z fasad, uważaj na głowę,
Tak to już jest z tym naszym Bytomiem,
Kamienica płonie co drugą niedzielę,
To w dymie mam swoje korzenie,
Ref.
Krok po kroku,
Rok po roku,
Zbieram siły na rapowym padoku,
Krok po kroku,
Rok po roku,
Kolejne słowa tworza tu rodzinę kroków,
Krok po kroku,
Rok po roku,
Doceniam ludzi, którzy są u mego boku,
Wielu było w szoku, łącznie z kuratorem,
Wszystko było tragedia, lecz się ogarnąłem w porę,
Na wiele spraw dzisiaj patrzę inaczej,
Rzadko jem mięso, ale dalej ze smakiem,
Dalej ze smakiem patrzę na życie,
Więc pierdole klimaty które są przeżarte syfem,
Brudne ulice niestety takie brudne,
Ale zawsze czyste buty schludne, świadczą o tobie, lecz to nie jest okładka, bo to co ma wyjaśnić to wyjaśni kartka,
Rzadko odpalam lapka, wszystko na smartfonie,
Z relacji tak po prostu wiesz jaki jest ten ziomek,
Lizanie dupy bardzo mnie wnerwia,
Szanuje tych, którzy działają z serca,
Leci puenta dla wszystkich niedowiarków,
Praca nad sobą a nie szukanie skarbów,
To jest parkour fizyczno-umyslowy uczulony na alkohol, ale życiowo zdrowy,
Lekko szalony na punkcie czterech kółek,
Daj mu w pizde, niech paliwo poczuje,
Zakręcaj kurek, jak nieproszeni goście i skończ się kurwa marszczyć jakbyś był mopsem,
Skończy się propsem, jak w to uwierzysz,
Że bez melanżu nie da się przeżyć,
Że bez kolegów szczególnie tych pseudo,
Ty się stajesz zwykłą ofermą,
Ref.
Krok po kroku,
Rok po roku,
Zbieram siły na rapowym padoku,
Krok po kroku,
Rok po roku,
Kolejne słowa tworza tu rodzinę kroków,
Krok po kroku,
Rok po roku,
Doceniam ludzi, którzy są u mego boku,
Wielu było w szoku, łącznie z kuratorem,
Wszystko było tragedia, lecz się ogarnąłem w porę,


![Oki "REKLAMACJA'47": Era 47 trwa w najlepsze [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N5PE1013ESQAB-C492.webp)
![Chivas "DWADZIEŚCIASIEDEM.": Te numery to od zawsze była spowiedź [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LMSHR9K5W8EA9-C429.webp)


