Tekst piosenki
24 Grudnia 2016 święta świętami
Lecz nie takie jak zawsze 017 początek
Walki styczeń, onkologia i chorzy rodzice co na barki rzuca życie przyjmę i poniose
chronos zanotował 66 tych wiosen idę za ciosem na względzie mam kobietę ta jedyna jedyna jedyna na tej planecie
Co powiecie na balet episem proste że polecę jak postawisz mi drogie życie
Na streecie dla ochłody mi do dzisiaj wieje
Puste kościoły pełne burdele
Grubo się szaleje mocniej się pokutuje powiec ile poczułeś przy rozlanej wódzie moim aniołem strórzem
Jest zdrowy rozsądek nie boję się życia i zmarszczek na modzie
I kiedy anioł śmierci
Zapuka do twych drzwi nie będzie już proszenia o kolejne kilka chwil
Więc zacznij bracie siostro żyć albo kurwa zgiń i odpierdoli się od tych co wybrali inne drzwi
Trzy dychy na karku pierdolą mi wrócę
Rzuchalem porażkę aż urodziła sukces rozkminy przy wódce brane na pół serio tyle a tyle za mieszkanie z portiernia fonik ka daszendo głodne u hleb na myśli a chodzi o dynamikę w utworze muzycznym znowu mnie podliczy więc staluje sam bity ja chcę robić rap on chce żyć z muzyki spływają profity i każdy jest happy ściery nie zasługują na miaro kobiety metli za chuja nie zobaczysz na starcie chyba że potrafisz przyciągnąć ja palcem i masz samo zaparcie tego nie możliwych rzeczy wielki szacunek dla Nicole Tesli
Dla polskich osiedli szczery rap od serca ulica nie prosiła dała nam wolne miejsca
I kiedy anioł śmierci Zapuka do twych drzwi nie będzie już proszenia o kolejnych kilka chwil więc zacznij bracie siostro zycz albo kurwa zgiń i odpierdol się od tych co wybrali inne drzwi
Brutalna rzeczywistość leży w naciągu kuszy i jak zawsze skurwielą celuje między uszy ktoś coś zkruszył na reklamę z Tesco co raz większy balet chodź żyjesz po kreska lekcja życia staje się już ciężka taka jak atmosfera 3 dniowego szaleństwa zjedz snikersa
Otwórz swoje oczy największą cenę płacisz w końcu za głupoty brakuje nam floty chodź masa roboty każdy chce pracować za kilka koła złotych każdy ma prawo nie każdy ma siłę lub boi się zmian i Seri pomyłek przyjemne chwile są w zasięgu ręki dawno mnie zabrały akordy nuty dźwięki uderzenie berki pierdolniecie bassu koncert bez hajtmena od jakiegoś czasu
I kiedy anioł śmierci Zapuka do twych drzwi nie będzie już proszeni o kolejne kilka chwil więc zacznij bracie siostro żyć albo kurwa zgiń i odpierdol się od tych co wybrali inne drzwi




![Tyga "Starface": Jeden z najgorszych albumów w historii [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N76J8Y3H5B4NX-C429.webp)

![Eryk Moczko "FAMILY BRAND": Wiele gwiazdek dookoła, ale gwiazda tylko jedna [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N6HULXTC850JS-C429.webp)