Tekst piosenki
Nie wiem nawet jak Jak to się mogło stać Bardzo spokojny był Nie mówił do nikogo nic W fotelu siedział przez cały czas Uśmiech łagodny miał Wzrok wbity w jeden punkt W ogromne drzwi Zamknięte od lat Pewnej nocy obudził mnie jego krzyk Pobiegłam sprawdzić co z nim On tylko szepną mi kilka słów Czasu coraz mniej zostało mi By odnaleźć serca swego drzwi Ciało jego zabrał ktoś Znalazłam list pełen gorzkich słów Łzami w nim opisał mi historię swą Tak zabiłem ich cierpiałem tak W zazdrości mej płakałem Tak bardzo pragnąłem być znowu z nią Być bratem znów Kochałem ją jak nigdy jej Nie kochał nikt Dała duszę swą Złamała życie me Pragnąłem być z nią






