Tekst piosenki
Chodź. Nie warto tutaj stać, bo on nie wróci.
Nie ma szans na krok do przodu puki stoisz w oknie.
Gdy wychodził śpiewał coś o wiośnie,
że pęka świat – zanucił tak.
Odchodząc, wiem było mu żal.
Nie wypłakuj swoich łez.
Nie wypłakuj swoich łez.
Nie wypłakuj swoich łez.
Nie wypłakuj oczu swych
Biel koni, kopyt stuk we mgle.
Czułaś, że nadchodzi dzień, kiedy złapie Cię za rękę.
On nie chciał nawet chwili dłużej kryć.
„Jestem Twój do końca naszych dni,
lecz pamiętaj, gdyby brakło mnie…”
Nie wypłakuj swoich łez.
Nie wypłakuj swoich łez.
Nie wypłakuj swoich łez.
Nie wypłakuj oczu swych
Nie wypłakuj swoich łez.
Nie wypłakuj swoich łez.
Nie wypłakuj swoich łez.
Nie wypłakuj oczu swych






